Badania własne MaxieDISC

Ta sama rzeka

Co dzieje się z profilem MaxieDISC®, gdy ten sam człowiek wypełnia test po latach.

Heraklit twierdził, że nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki — bo za drugim razem i woda jest inna, i my jesteśmy inni. Zwykle cytuje się to jako zdanie o przemijaniu. Ale ma ono drugie dno, które lubię bardziej: rzeka mimo wszystko jest tą samą rzeką. Płynie w niej zupełnie inna woda, a my bez wahania nazywamy ją po imieniu.

Zadałam sobie ostatnio pytanie tej samej wagi, tylko mniej poetyckie. Człowiek, który wypełnia MaxieDISC® dziś — czy dostanie ten sam wynik za rok? Za dwa lata? Za siedem?

Okazało się, że mam z czego to sprawdzić. W bazie znalazły się 193 osoby, które wypełniły test co najmniej dwukrotnie — czasem tego samego dnia, czasem po ponad siedmiu latach; mediana odstępu to 284 dni, czyli grubo ponad dziewięć miesięcy. Porównałam ich pierwsze i ostatnie podejście dla stylu naturalnego.

Postawię jedno zastrzeżenie od razu, bo jest uczciwe i ważne: to nie było zaplanowane badanie w laboratoryjnych warunkach. Ci ludzie sami decydowali, kiedy i po co wrócić do testu. Dlatego każdą liczbę poniżej należy czytać jako dolne oszacowanie zgodności narzędzia — w czystszych warunkach byłoby lepiej.

Co mówią liczby — jak bardzo profile są do siebie podobne

Zgodność dwóch pomiarów mierzy się współczynnikiem ICC. Upraszczając: 1,0 to idealna powtarzalność, 0 to czysty przypadek. Przyjęte progi mówią, że 0,50–0,75 to zgodność umiarkowana, a powyżej 0,75 — dobra. Oto, co wyszło dla czterech wymiarów:

Wymiar ICC Ocena
sumienny (C) 0,71 umiarkowana, blisko dobrej
inspirujący (I) 0,64 umiarkowana
dominujący (D) 0,62 umiarkowana
stabilny (S) 0,50 na granicy słabej i umiarkowanej

Wszystkie cztery wymiary są zgodne w stopniu umiarkowanym — najlepiej trzyma się sumienny, najsłabiej stabilny. I tu ciekawostka, która pokazuje, jak ostrożnie trzeba czytać takie tabele: stabilny ma najniższy współczynnik, a jednocześnie w wartościach bezwzględnych zmienia się najmniej ze wszystkich wymiarów (średnio 12,6 punktu, wobec ~16 dla D i I).

Dlaczego więc wypada „najsłabiej”? Bo w tej próbie wyniki S są wyjątkowo wysokie i mało zróżnicowane — wielu ludzi ma 90–100%, a stamtąd można się przesunąć już tylko w dół. Niski współczynnik nie znaczy tu „gorszy pomiar”, tylko „mniej różnicuje ludzi”. To dobra lekcja pokory wobec pojedynczej liczby.

Jak czas wpływa na stabilność stylu naturalnego

Najważniejszy wynik jest najmniej efektowny, więc powiem go od razu: czas nie rozmywa profilu.

Gdyby wynik MaxieDISC® był tylko fotografią chwilowego nastroju, zgodność powinna słabnąć wraz z upływem miesięcy. Dzieje się coś odwrotnego. Osoby, które wróciły do testu po ponad roku (część po dwóch–trzech latach), są ze sobą zgodne tak samo albo lepiej niż te sprzed kilku miesięcy — dla sumiennego ICC sięga w tej grupie 0,80, dla inspirującego 0,75, czyli najwyżej w całej analizie. Statystyka domyka to sucho: związek między długością przerwy a wielkością zmiany wynosi w praktyce zero (ρ = −0,05).

To jest właśnie ta heraklitowa rzeka. Woda się wymieniła — a my w dalszym ciągu wiemy którędy płynie i jak się nazywa.

Jak zmienia się styl przeważający

Jest w tych danych liczba, którą łatwo źle opowiedzieć. Styl przeważający — ta pierwsza litera, którą większość ludzi zapamiętuje z raportu — utrzymał się dokładnie u 49% osób (u 94 z 193). Powiedziane wprost, brzmi jak zarzut: wasz test u połowy ludzi pokazuje co innego?

A potem patrzy się, jak ta litera się zmienia — i cała historia się odwraca.

Spośród 99 osób, u których pierwsza litera się zmieniła, u 87% nowy styl dominujący był już obecny w pierwszym profilu, a u dwóch trzecich — był w nim drugą literą. Prawie nikt nie „przeskakuje” do stylu, którego wcześniej nie było. Zmiany idą utartymi ścieżkami: najczęściej stabilny i sumienny zamieniają się miejscami, czasem stabilny ustępuje dominującemu. Przejście między inspirującym a sumiennym? Jeden przypadek na 65 osób. To, co się zmienia, to zwykle kolejność dwóch najwyższych wymiarów, a nie zmiana w zupełnie inną stronę.

I tu dochodzimy do rzeczy, którą uważam za najważniejszą lekcję z całej analizy. Pojedynczy styl przeważający u większości ludzi wcale nie jest samotnym liderem. U 64% badanych różnica między dwoma najwyższymi wymiarami wynosiła najwyżej 10 punktów.

U 19% — co piątej osoby — dwa najwyższe wymiary były dokładnie równe. Jeśli dwie wartości niemal się stykają, to naturalne, że przy kolejnym pomiarze zamienią się miejscami. To nie jest niestabilność człowieka. To uczciwość instrumentu, który nie udaje, że widzi różnicę tam, gdzie jej prawie nie ma. (Znamienne: gdy najwyższy wymiar miał wyraźną przewagę — co najmniej 15 punktów — utrzymywał się już u 57% osób, a nie u 43–47%.)

Stabilny nie jest więc styl przeważający profilu. Stabilny jest cały profil — zestaw stylów, które się w człowieku podnoszą. I to jego należy czytać. Dlatego też uczymy naszych konsultantów rozpoznawać te niuanse i rozumieć więcej niż tylko pojedyncze style.

Praktyczny morał dla każdego, kto siada nad raportem

Z tego wszystkiego płyną bardzo konkretne wnioski — i dla konsultantów, i dla osób, które dostają swój wynik do ręki:

Po pierwsze, drobne różnice między dwoma badaniami nie są zmianą. Żeby uznać, że wynik naprawdę się przesunął — a nie tylko zafalował w granicach pomiaru — różnica w jednym wymiarze musi przekroczyć mniej więcej 35–40 punktów. Wszystko poniżej to szum, nawet jeśli wygląda znacząco.

Po drugie, jeśli Twoje dwie najwyższe litery są blisko siebie, Twoim profilem jest cały profil — i tak warto o sobie myśleć. Nie „mam styl S”, tylko „moje zachowanie cechuje obecność stylów S i C, z S nieco z przodu”. To bardzo konkretna różnica.

Po trzecie — i to jest zasada, którą powtarzam najczęściej: styl to hipoteza, nie diagnoza. Raport MaxieDISC® jest obrazem preferencji na dany moment, zaproszeniem do rozmowy o sobie, a nie etykietą przyklejoną na stałe.

DISC opisuje pewne tendencje, jest punktem wyjścia do pracy nad sobą i rozmowy. Żaden styl nie mówi, kim się będzie ani co się osiągnie.

Podsumujmy

Liczbowo stabilność MaxieDISC® w tych warunkach jest umiarkowana — i tak to nazywam, bez upiększania. Ale „umiarkowana, mierzona po dziewięciu miesiącach, u ludzi, którzy sami wybierali moment powrotu, i mimo to niezależna od tego, czy minął rok, czy siedem lat” to coś zupełnie innego niż „chwiejna”. To profil, który trzyma się człowieka przez lata, przesuwając się co najwyżej o sąsiednią nutę.

Wróćmy więc na brzeg. Nie jesteś tą samą osobą, którą byłaś dwa lata temu — Heraklit miał rację, woda się wymieniła.

A jednak, gdy wypełniasz ten sam test po latach, wychodzi z niego wciąż rozpoznawalnie ten sam profil. Dobry profil jest właśnie taki: dość elastyczny, żeby przyznać, że się zmieniasz, i dość trwały, żeby nadal wiedzieć, jaki jest rdzeń Twojego stylu zachowań.

Chcesz poznać swój styl?

Wykonaj test MaxieDISC® albo zostań certyfikowanym konsultantem.

Zobacz raporty Certyfikacja
Newsletter

Bądź na bieżąco

Zapisz się i odbieraj praktykę MaxieDISC®, nowości i materiały prosto na e-mail.